?

Log in

No account? Create an account

September 2018

S M T W T F S
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Tags

Powered by LiveJournal.com

marchenk in music_action

"Obława" Jacek Kaczmarski

Яцек Качмарски (1957-2004) - польский поэт, певец, музыкант. Как и чех Карел Крыл, он был вынужден покинуть Польшу после введения военного положения в 1981-ом году, поскольку исполнял песни, критикующие советскую власть.

Песня Яцека Качмарски "Облава" - по мотивам "Охота на волков" Владимира Высоцкого. Польские интеллигенты еще в 70-ых создали культ Высоцкого, который имел мало общего с ним как с реальным человеком. Его знали по ролям в театре и кино и, конечно же, по песням невероятно помщной энергетики. Он представлялся рыцарем добра без страха и упрека, в рискующий в одиночку противостоять "коллективному Сталину", отказываться от обывательских ограничений, живя на краю и т.д. Молодой Качмарский признавался, что в своем становлении как поющего поэта он во многом обязан "русскому Гамлету", выходящему на сцену как в последний раз и отдающегося песне без остатка.

"Obława" Jacek Kaczmarski



"Nasza klasa" - наряду с "Облавой" и "Стенами", самая известная песня Яцека Качмарского. Он написал ее в 1986-ом, когда еще существовал "железный занавес", когда молодежь стремилась любыми способами покинуть прокаженную позднесоветским маразмом страну и найти себя на чужбине, представляемой заочно исключительно радужно. Потом, в 1990-ом, когда мечты поколения 70-ых полностью сбылись, вдруг обраружилось, что рая на земле не бывает, что почти у всех - проблемы интеграции (в Израиле, Швеции, Штатах Канаде, Австралии...), что разрушение стен тоталитарного государства ведет не к абсолютному счастью и свободе, а к встрече со стенами иного порядка.

Jacek Kaczmarski - Nasza klasa ("Что стало с нашим классом...")


Co się stało z naszą klasą? Pyta Adam w Tel-Avivie
Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle żyć uczciwie
Co się stało z naszą klasą? Wojtek w Szwecji w porno-klubie
Pisze: dobrze mi tu płacą za to, co i tak wszak lubię
Za to, co i tak wszak lubię...

Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie, bo tam mają perspektywy
Staszek w Stanach sobie radzi, Paweł do Paryża przywykł
Gośka z Przemkiem ledwie przędą - w maju będzie trzeci bachor
Próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na Zachód
Że też chcieliby na Zachód...

Za to Magda jest w Madrycie i wychodzi za Hiszpana
Maciek w grudniu stracił życie, gdy chodzili po mieszkaniach
Janusz, ten co zawiść budził, że go każda fala niesie
Jest chirurgiem - leczy ludzi, ale brat mu się powiesił
Ale brat mu się powiesił...

Marek siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Michała
A ja piszę ich historię - i to już jest klasa cała
Jeszcze Filip - fizyk w Moskwie, dziś nagrody różne zbiera
Jeździ kiedy chce do Polski, był przyjęty przez premiera
Był przyjęty przez premiera...

Odnalazłem klasę całą - na wygnaniu, w kraju, w grobie
Ale coś się pozmieniało: każdy sobie żywot skrobie
Odnalazłem całą klasę, wyrośniętą i dojrzałą
Rozdrapałem młodość naszą, lecz za bardzo nie bolało
Lecz za bardzo nie bolało...

Już nie chłopcy, lecz mężczyźni, już kobiety, nie dziewczyny
Młodość szybko się zabliźni, nie ma w tym niczyjej winy
Wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele
Wszyscy w miarę są normalni, ale przecież to niewiele
Ale przecież to niewiele...

Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci
Gdy wśród tych nieobcych twarzy szukam ciągle twarzy dzieci
Czemu wciąż przez ramię zerkam, choć nie woła nikt: "kolego!"
Że ktoś ze mną zagra w berka, lub przynajmniej w chowanego
Lub przynajmniej w chowanego...

Własne pędy, własne liście zapuszczamy każdy sobie
I korzenie oczywiście na wygnaniu, w kraju, w grobie
W dół, na boki, wzwyż ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...
Buy for 40 tokens
Buy promo for minimal price.

Comments